Myslovitz Chciałbym umrzeć z miłości
Świat wypadł mi z moich rąk
Jakoś tak nie jest mi nawet żal
Czy ty wiesz jak chciałbyś żyć, bo ja też
Chyba tak chciałem przez cały czas, lecz
Jeśli muszę i wybrać będę mógł jak odejść
To przecież dobrze, dobrze o tym wiem
Chciałbym umrzeć przy tobie
Wieje wiatr, pachnie wiosną i wiem
Że ty łatwo tak zgodziłaś na to się i
Jeśli muszę i wybrać będę mógł jak odejść
To przecież dobrze, dobrze o tym wiem
Chciałbym umrzeć przy tobie
Jeśli kiedyś wybrać będę mógł jak to zrobić
To przecież dobrze, dobrze o tym wiem
Chciałbym umrzeć z miłości
Nie na krześle, nie we śnie
Nie w spokoju i nie w dzień
Nie chcę łatwo, nie za sto lat
Chciałbym umrzeć z miłości
Nie bez bólu i nie w domu
Nie chcę szybko i nie chcę młodo
Nie szczęśliwie i wśród bliskich
Chciałbym umrzeć z miłości
Tak właśnie chciałabym stąd odejście jak już będę musiała tylko i wyłącznie przy Tobie. Tak zupełnie poważnie to chce się budzić i zasypiać przy Tobie. Już teraz wiem, co to znaczy kochać i być kochanym odkryłam to dzięki Tobie. Chyba nie można zaznać już większego szczęścia. Przepełnia mnie uczucie radości. Widzę cię gdziekolwiek, spojrzę. Dopiero, co wyszedłeś a ja już tęsknie i tak naprawdę jeszcze nigdy nic takiego nie czułam. Chce z Tobą chodzić za rękę w deszczu, chce całować cię pod rozgwieżdżonym niebem i szeptać ci do ucha jak bardzo cię kocham.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz