wtorek, 23 czerwca 2009

Takie sraliz mazgaliz...

Siedzę i nic mi się nie chcę i to w dosłownym znaczeniu. Po prostu te wakacje mnie wykończą choć trwają zaledwie od środy...
A miałam tyle planów np. jazda na rolkach ( ale jest za zimno i dupska z domu ruszyć się nie chce), potem był pomysł z rowerem (ale tak samej po tych polnych wertepach to mi się również samej nie chce). No to siedzę i gniję i czekam na to lato co to dupska przywlecz nie może. Za to jutro jadę opijać sesję, będę się włóczyć po pubach z chłopakami i dziewczyną:) Ale wcześniej czeka mnie szoping, w końcu jakaś nagroda musi być.
Za to w weekend zapowiada się ciekawe zajęcie czyt. granie trupa w czasie zawodów medycznych, ale takiego trupa do odratowania. Jednak nie wiem czy mam ochotę a kumpela tak prosi, bo to jej tata organizuję. I co ja mam biedna począć chyba mi jednak przyjdzie grać tego truposza:)
Za to ta piosenka ostatnio za mną chodzi...


środa, 17 czerwca 2009

No i ...

Witaj 4 roku :)
Jeszcze nie ochłonęłam, nadal w szoku.

niedziela, 14 czerwca 2009

Koniec świata

Jutro jest moje prawdziwe jedyne ostateczne starcie i moje być albo nie być:(
Najcięższy egzamin w tym roku, jeśli w ogóle nie w ciągu całej edukacji. Mogę tylko powiedzieć:
" wiem, że nic nie wiem"
Jutro punkt 8 rano proszę trzymać ogromne kciuki (zaciskać z całych sił).
Odmeldowuje się, (i idę palnąć sobie w łeb) :(