wtorek, 16 stycznia 2007

I miss you...

To już siedem miesięcy jak ze mną wytrzymałeś. Odważny jesteś Kochanie. Ja cie nadal kocham nad życie i z każdym dniem coraz bardziej (jej czy to wogóle możliwe). Dziekuję ci za róże i za dzisiaj chociaż wiem, że powinnam dziękować za wszytsko. Łączy już nas coraz więcej niż dzieli i to mnie bardzo cieszy. Chce ci jeszcze powiedzieć, że nie żałuje żadnej decyzji i rzeczy jakie do tej pory podjęłam czy zrobiłam. Ciesze się, że mogę być tak blisko Ciebie ale smutno, że bliżej już się nie da.