Jak mi się dzisiaj już nic nie chce pociesza mnie jednakże fakt, że jutro już ostatni dzień a potem znowu cztery dni wolnego. Dziś było tak sobie najpierw historia to jak wiadomo wynudziłam się za wszystkie czasy, ale cóż jak już zdecydowałam się przyjechać to bez sensu było tam nie pójść. Potem dwie godzinki wolnego, aby znowu uczestniczyć w fascynującym wykładzie z geografii jak zawsze temat poważny, bo o bazie wojskowej na Kubie a dokładnie o Guantanamo ale ludzie już mniej poważni. Znowu przykład z wykładu pan gasi światło by lepiej oglądało się prezentacje (w ogóle zapanował kinowy nastrój, więc ludzie się trochę rozluźnili) a jakaś dziewczyna w tym momencie pisze sms no jak wiadomo w totalnej ciemności światło komórki jest z lekka widoczne. Na ten zaistniały fakt pan wykładowca mówi: „proszę przestać święcić” a na to jakiś dowcipny kolega z tylu sali odzywa się, ze koleżanka nie może przestać świecić, bo to jest wina jej olśniewającego uśmiechu po niedawnym wybielaniu zębów (i bądź tu człowieku poważny jak rozmawiamy o terrorystach, w takim towarzystwie po prostu nie można). Przed wykładem już w stałej ekipie poszłyśmy na pyszne spaghetti (co już dowodzi, że grupka składa się z 3 dziewczyn). Potem pobuszowałyśmy po EMPIK-u w celu zabicia czasu. Ja oczywiście postawiłam sobie cel życiowy wyszukania ładnej karteczki Jednakże żadna nie spełniała moich oczekiwań i norm unijnych, więc dlatego jak zawsze wyszłam z niczym i choć tu człowieku na zakupy i nic nie kup. To mnie trochę zdeprymowało, bo chciałam kupić ładna karteczkę taka sweet, aby potem ją dać wyjątkowej osobie, ale cóż plan spalił na panewce. Dlatego jutro mając godzinkę do autobusu może coś znajdę, ale czarno to widzę, bo po drodze nie ma żadnego sklepu z takowymi rzeczami jednak, jeśli nie jutro to i tak w niedługiej przyszłości cos ciekawego wyszukam. Aaaaaaaaaa i zapomniałam bym dodać, że nasz rok w końcu utworzył sobie forum jak fajowsko tylko żeby jeszcze ludzie uczestniczyli nim w wiadomym celu to już będzie zupełnie super. I tak poza tematem pozdrowienia, dla milego pana administratora (który tak w ogóle uczestniczy ze mną w zajęcia na siłowni):).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz