Oczywiście tytuł nic nie ma wspólnego z jakimś kultem religijnym, sektą cudownym widzeniem czy czymś temu podobnego. Miejsce tego wielkiego wydarzenia to dzisiejsze popołudnie w malej miejscowości a dokładnie w moim domu. Wielki udział w tym uzdrowieniu miał mój kochany chłopak. A co dokładnie się wydarzyło??? Po prostu przyjechał do mnie i to już wystarczyło. I wtedy dopiero się zaczęło. Było moje bliskie spotkanie trzeciego stopnia z podłoga, było jeszcze ściskanie i otarcie kolanka (jeszcze raz przepraszam kochanie ja naprawdę nie chciałam) ale także prawie utraciłam górną prawą jedynkę (na pewno by to komicznie ale mi wcale nie było by mi śmiechu). Jednak stwierdzam, że nadal mi mało jeszcze chce się pościskać!!! Tak poza tym to sobota, jak co tydzień minęła mi na sprzątaniu. Potem naszła mnie wielka ochota na pooglądanie teledysków, więc dla relaksu włączyłam sobie płytkie i jak to ja potańczyłam sobie w ukryciu. Jej jak dawno tego nie robiłam i jak dawno nie oglądałam tych teledysków, aż mi się wtedy przyjemnie zrobiło, sprawiło mi to ogromna radość i nastawiło pozytywnie na następne mam nadzieje dni. Jutro moja rodzinka zaplanowała odwiedzenie mojej cioci i wujka jednak ja mam jakieś mieszane uczucia bym tam jechać, dlatego jeszcze głęboko nad tym pomyślę czy po obiadku wsiądę do autka i również się tam wybiorę. Dobra a teraz kończę i idę dalej oglądać film „Jak stracić chłopaka w 10 dni” może się czegoś ciekawego dowiem. Chociaż na razie nie planuje takich rzeczy, ale zawsze można się pośmiać. A teraz jeszcze do mojego kochania wtrącę taki malutki wątek z filmu „Kiss me beneath the milky twilight lead me out on the moonlit floor”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz