No niestety tak jak w tytule jestem zapracowana. Brak czasu na cokolwiek.
Pisze, pisze, pisze i jeszcze raz pisze prace zaliczeniowe.
A mówią, że życie studenta łatwe i przyjemne
nauka tylko przed sesją itd. i itp.
A ja tonę w książkach, które i tak są w ograniczonej wersji, bo oczywiście tych najbardziej potrzebnych brak na stanie bibliotek.
I bądź tu mądry i napisz pracę i przypisy opierają się na książkach których brak.
A tu czeka metodologia badań politologiczny, Polonia i Polacy,
o Patologi społecznej już nie wspomnę, bo to
zostawiam na potem.
A to jeszcze dziś sprzątnie bo sobota w końcu a przez cały tydzień brud się zbierał.
jakby tego było mało moja gorliwość spowodowało umycie okna.
na dokładne wymyłam jeszcze samochód, bo przez szyby to już świata
nie widział a to chyba jest niebezpieczne.
Ale czy kto się tym przejmuje??
Więc siedzę i myślę, myślę i siedzę i płodzę prace o
"Metodach badań empirycznych" . Toż to jakaś katastrofa.
W końcu student potrafi i jaki wytrzymały jest oraz odporny.
Wracam do pracy. kolejny odzew jak się wygrzebie spod ton notatek oraz wykładów,
które czekają aż je przepisze z dyktafonu . Dodam tylko, że to jakaś masakra.
I do tego jeszcze spadł śnieg, oczywiście w momencie,
kiedy wytarłam ostatnią szybę wrr wrr wrr grr.
No tak ładnie składnie mi dziś wyszło:)
Pisze, pisze, pisze i jeszcze raz pisze prace zaliczeniowe.
A mówią, że życie studenta łatwe i przyjemne
nauka tylko przed sesją itd. i itp.
A ja tonę w książkach, które i tak są w ograniczonej wersji, bo oczywiście tych najbardziej potrzebnych brak na stanie bibliotek.
I bądź tu mądry i napisz pracę i przypisy opierają się na książkach których brak.
A tu czeka metodologia badań politologiczny, Polonia i Polacy,
o Patologi społecznej już nie wspomnę, bo to
zostawiam na potem.
A to jeszcze dziś sprzątnie bo sobota w końcu a przez cały tydzień brud się zbierał.
jakby tego było mało moja gorliwość spowodowało umycie okna.
na dokładne wymyłam jeszcze samochód, bo przez szyby to już świata
nie widział a to chyba jest niebezpieczne.
Ale czy kto się tym przejmuje??
Więc siedzę i myślę, myślę i siedzę i płodzę prace o
"Metodach badań empirycznych" . Toż to jakaś katastrofa.
W końcu student potrafi i jaki wytrzymały jest oraz odporny.
Wracam do pracy. kolejny odzew jak się wygrzebie spod ton notatek oraz wykładów,
które czekają aż je przepisze z dyktafonu . Dodam tylko, że to jakaś masakra.
I do tego jeszcze spadł śnieg, oczywiście w momencie,
kiedy wytarłam ostatnią szybę wrr wrr wrr grr.
No tak ładnie składnie mi dziś wyszło:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz