poniedziałek, 23 czerwca 2008

"Gdy emocje już opadną..." Jednak niepokonani(a)...

Tak zdałam ostatni egzamin w tej sesji, jeszcze tylko praktyki. Ale to już nie istotne to co było najstraszniejsze już za mną teraz tylko 3 miesiące w sumie 2 błogiego lenistwa nic nie robienia. Po prostu cudo. Właśnie jakąś godzinę temu wszystkie emocje opadły. Złe myśli nazbierane i skumulowane w mojej głowy od jakiś 3 tygodni odeszły już bezpowrotnie, ulotniły się tak samo cicho jak raczyły się jakiś czas temu zalęgnąć w moje głowie. Jeszcze sama w to nie wierze, że wygrałam w "blokototka". Dopiero jak w środę dostane wpis do indeksu to już będę miała namacalny dowód na faktyczne zamknięcie sesji letniej i rozpoczęcie 3 roku studiowania. Jej to już będzie trzeci rok, za choinkę nie wiem kiedy te 2 mi zleciały wszystko się dzieje tak szybko nim się obejrzę a będę bronić tytuł magistra. Po drodze oczywiście będzie kilka walk do stoczenia, ale to w chwili obecnej jest nieistotne na razie żyję tą błogą chwilą upojenia. I nie wierze, że można aż tak się cieszyć. Jeśli chodzi o mojego połówka to chyba już jest lepiej może po prostu ten stres związany z sesją miał swój udział w tym wszystkim ale to czas pokaże. Chyba uczymy się żyć na nowo ze sobą. Mam nadzieję, że przed nami cudowne wakacje. W każdym bądź razie w najbliższej przyszłości czyli jutro robimy wypad na miasto w końcu trzeba uczcić ten wielki sukces. A do tego jeszcze u nas w Poznania wiele atrakcji więc na pewno będzie fajowsko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz