środa, 20 lutego 2008

Wypluta...

Padam i chyba już nie powstane. Nie mam sił i nie zanosi się na to aby szybko one do mnie powróciły. Profesor Blok chyba sobie założył, że nas wykończy i niestety udało mu się to. Kto widział, żeby na ćwiczeniach zadawać referaty, które spokojnie mogą być pracą licencjacką a może nawet magisterską. Po prostu brak słów. Nie wiem jak przetrwam ten semestr, bo obawiam się, że profesor Blok i Stelmach mnie wykończą do spółki z dr Piontek. No żyć nie umierać. Idę spać bo zasypiam już w każdej pozycji a w końcu jutro kolejne starcie. Wena też się ulotniła tak sama z siebie a poza tym co tu pisać jak dziś było fascynująco choć wcale tak nie jest???

"Może też się tak odrodzę jak przyroda na wiosnę"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz