piątek, 7 września 2007

Nostalgicznie...

Znów zostałam sama, ale nie samotna. Jednak ta pustka jest gorsza od samotność. Wiem, że tam gdzieś daleko jesteś. Może już śpisz a może myślisz o mnie tak jak ja o tobie. Ponownie dopadła nas szara rzeczywistość. Takie samo pożegnanie, szybki buziak przy drzwiach potem jeszcze odprowadziłam cię wzrokiem po schodach. Szybko minął ten czas razem zaledwie godzina może półtorej, ale jednak. A teraz siedzę i tęsknie za twym głosem, dotykiem, ciepłem, zapachem i ogarnia mnie pustka. Czuje się jak samotny pień przy pustej drodze, na którego nikt nie czeka, nikt nie zwraca uwagi. Chociaż wiem, że ty tam gdzieś jesteś u siebie i czujesz taką sama pustkę. Nie wiem, kiedy znów się spotkamy. Może dzisiaj, może jutro a może dopiero za tydzień. Doskonale zdaje sobie sprawę, że pracujesz, jesteś zmęczony i możesz nie mieć czasu, jednak nic na to nie poradzę, że tęsknie. Odliczam już dni, kiedy będzie dla siebie tak naprawdę, tak na stałe i zdaje sobie wówczas sprawę, że to nie nastąpi tak szybko. Jednak wiem i wierze, iż przetrwamy i doczekamy tych szczęśliwych dni. Nie ma, co się rozklejać są pary, które mają gorzej żyją w zupełności na odległość i widzą się raz na miesiąc lub rzadziej a ja mam to szczęście, iż dzieli nas tylko 8 kilometrów lub aż tyle. Teraz już tylko czekam, kiedy zadzwonisz powiesz mi tak słodko dobranoc i będę mogła już spokojnie iść spać. W takim razie idę do łóżeczka czekać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz