niedziela, 19 listopada 2006

A to jednak jeszcze umiem pływać.

A dziś tak niedzielnie jakoś od rana było, bo się wyspałam a potem dzionek minął bardzo sympatycznie tylko, że pogoda troszkę nie dopisała. W końcu udało się mojemu księciu i mi wybrać na basen, w sumie na który mieliśmy się wybrać już wczoraj. Na szczęście rozumiem mojego ukochanego i wiem, że ciężko pracuje i że wczoraj jak już wrócił to było późno, był strasznie zmęczony i do tego czekała go jeszcze praca w domu z komputerami. Jednak obiecał mi, iż dziś sobie wszystko odbijemy i tak też się stało. Najpierw jednak wybrałam się po tę kartkę, którą miał już ode mnie dostać wcześniej, ale nigdzie nic nie znalazłam. Dziś w końcu zmotywowałam się i poszłam jej poszukać co przyniosło zamierzony efekt i niespodzianka się udała (może niespodzianka to za dużo powiedziane, ale mam nadzieje, że miłe to było i całkiem niespodziewane). Potem w końcu przybyliśmy na pływalnie (w sumie musze się przyznać, że zostałam na nią zaproszona ten mój mężczyzna to potrafi mnie miło zaskakiwać). Po dostaniu kluczyków wybraliśmy się do szatni oczywiście każdy w swoją stronę. A potem to już było czyste szaleństwo. Szczerze to nie wiedziałam, że basen wywołuje u mnie tak silne emocje. Ty kochanie oczywiście wiesz, o czym mówie i mam nadzieje, że nadal pomimo tego mnie kochasz:). Na początku trochę wygłupów, oswajanie się z wodą potem jakieś bicze wodne, kolejne wygłupianie, pływanie i oczywiście zaliczony zjazd a nawet zjazdy rurą, bo jakby mogło być inaczej. Sumie po dwóch godzinkach już się zmęczyłam jednak poczekaliśmy jeszcze trochę do czasu, aż włączą światła w basenach, bo w wówczas robi się niezły nastrój, chwile jeszcze pobyliśmy, ale zaczęłam już tak szczekać zębami z zimna, iż mój luby podjął męską decyzje, że wychodzimy. Na koniec poszliśmy się jeszcze posilić ( nie ma to jak najpierw stracić kalorie by potem je uzupełnić w nadmiarze). Ogólnie dzień był milusi i jak dla mnie mógłby jeszcze się nie skończyć tylko trwać, trwać i trwać. Uwielbiam chwile spędzone z Tobą kochanie i dziękuję za tak fajniusią niedziele. A teraz to już idę spać, dlatego mówie wszystkim dobranoc:).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz